LIFESTYLE,  ZDROWIE

BALANS – dietetyczne słowo klucz

Jak budować zdrowe relacje z jedzeniem? Jeśli obserwujesz mnie na Instagramie, mogłeś kilkakrotnie czytać posty na ten temat. Dzisiaj, z okazji tłustego czwartku, przygotowałam nieco dłuższy wpis o relacjach z jedzeniem. 

Coraz więcej ludzi zaczyna dbać o swoją dietę i z punktu widzenia dietetyka, bardzo mnie to cieszy. Jedzenie jest nieodłącznym elementem naszego życia. To od nas zależy, czy zaspokajając podstawową potrzebę fizjologiczną, wpłyniemy pozytywnie na swój stan zdrowia, czy wręcz przeciwnie. Jednak żadna ze skrajności nie jest dobra dla naszego zdrowia psychicznego. 

Założenie „100% albo nic” może okazać się zgubne. Jak to ma się do naszego sposobu odżywiania? Bynajmniej nie namawiam nikogo do obniżenia jakości swoje diety, ale myślenie zero jedynkowe z dużym prawdopodobieństwem skazane jest na porażkę. 

Warto podkreślić, że mamy prawo do błędu, a proces zmian nawyków żywieniowych nie jest procesem liniowym. Jednego dnia jesteśmy silnie zmotywowani, innego trudno nam odpędzić od siebie ochotę na ulubioną przekąskę, która nie do końca wpisuje się w ramy naszych założeń dietetycznych. 

A co kiedy zdarzy nam się wpadka? W takiej sytuacji założenia zero jedynkowe niosą za sobą ryzyko całkowitego zrezygnowania z dotychczasowego systemu żywieniowego. Skoro zjedliśmy jedno ciastko, możemy sobie pozwolić na drugie, trzecie, dziesiąte, bo nawet ta jedna wpadka niweluje nasze 100% przestrzegania diety.

Tutaj pojawia się ślepy zaułek hasła „wszystko, albo nic”.

Oczywiste, że kiedy zmieniamy swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze, nie zakładamy na starcie wpadki. Ale warto wziąć pod uwagę taką ewentualność. Kiedy zdarzy Ci się odstępstwo od diety, przede wszystkim potraktuj to jako pojedynczą sytuację. To, że zjadłeś jedno ciastko nie oznacza, że Twoje dietetyczne starania do tej pory nie miały sensu, a Ty wracasz do dawnego stylu odżywiania. To tylko jedno ciastko, trochę kalorii, ale z powodzeniem możesz kontynuować swoją zdrową dietę, trzymając się tego, że ta niezdrowa przekąska mieści się w granicach błędu. 

A jak ma się to do dzisiejszych pączków? Jeśli masz ochotę, zjedz go bez żadnych wyrzutów sumienia, ale niech nie będzie on przepustką do dietetycznych grzeszków.  Uwierz, że dziesiąty pączek smakuje tak samo jak pierwszy, dlatego wrzucanie w siebie ogromnej ilości bezwartościowych kalorii nie ma większego sensu. 

Jeśli na co dzień liczysz kalorie, pączka również możesz uwzględnić w bilansie energetycznym. A jeśli planujesz dzisiaj trening, możesz dorzucić go do swojego posiłku potreningowego, w końcu to źródło prostych węglowodanów. 

Jeśli 80% naszej diety będzie wpisywało się w ramy zdrowych założeń dietetycznych, a przy tym będziemy mieć dobre samopoczucie psychiczne, to zdecydowanie lepszy bilans, niżeli 100% diety przy jednoczesnym dyskomforcie. 

Komfort psychicznym ma bardzo duży wpływ na nasze samopoczucie, dlatego dbajmy o balans w życiu również w kontekście diety. Zmiana nawyków żywieniowych na zdrowsze z założenia nie ma być chwilową sytuacją, a stałą zmianą. Dlatego warto wziąć pod uwagę, że w życiu pojawiają się różne sytuacje skłaniające nas do odstępstwa od diety (urodziny, święta). Pojedyncze odstępstwa, które zdarzają się raz na jakiś czas, w połączeniu z dobrze zbilansowaną dietą na co dzień pozwalają wytrwać w założeniach dietetycznych bez większego wysiłku, a jednocześnie nie wpływają negatywnie na naszą sylwetkę, czy zdrowie. 

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *